Co roku wiosną robię sobie detoks. Przez tydzień piję tylko soki i smoothie. Każdego dnia inny kolor tęczy a w niedzielę – pyszny kawowo- orzechowy koktail w nagrodę za wytrwałość.
Zasada jest prosta. Smoothie lub soków mogę pić do woli ale za to nic innego nie wchodzi danego dnia w grę. To jest jak wiosenna pobudka dla mojego organizmu. Odpoczywa on od ciężkostrawnych potraw i syci się dużą dawką witamin- przez całe 7 dni.
Jeśli tylko to możliwe staram się aby owoce i warzywa pochodziły z upraw ekologicznych- to ma być detoks a nie ponowne zatruwanie organizmu.
Tak gdzie nie mogę dostać świeżych owoców używam mrożonych- najlepiej tych zerwanych własnoręcznie w moim ogrodzie i przechowywanych w mojej obszernej zamrażarce. Oczywiście jeśli tylko wcześniej wszystkich ich nie zjem przez długa zimę.
Na rozgrzewkę zostawiam Wam przepis na moje ulubione karmazynowe smoothie z sokiem z buraka z mrożonymi malinami. To jest pyszne i jakie zdrowe! Smacznego!
SMOOTHIE Z SOKIEM Z BURAKA I MROŻONYMI MALINAMI (MOJE ULUBIONE)
1 szkl świeżo wyciskanego soku z buraków
1/2 szkl. mrożonych malin
1 szkl świeżych malin
1/2 banana
1 łyżka soku z cytryny
1/2 szkl soku z granatu (opcjonalnie).
Mrożone owoce przelewamy dużą ilością wrzątku, odcedzamy. Wraz z pozostałymi składnikami blendujemy na gładki koktajl. Pijemy natychmiast lub przechowujemy w lodówce.
Każde smoothie w moim detoksie jest „na coś”- to akurat wspomaga pracę serca, dostarcza duże ilości żelaza oraz wspiera moją kobiecą menopauzalną gospodarkę hormonalną.
Zielone zupy krem to dla mnie zwiastun wiosny. Uwielbiam i tą z czosnku niedźwiedziego i tą z młodymi pokrzywami, które niebawem będzie już można zbierać na łąkach, w ogrodach i na obrzeżach lasów. Przepis na tą pyszną zupę pochodzi od mojej asystentki Ani Simon i został opublikowany w Magazynie Country, dobrych parę lat temu. Zdjęcia powstały w moim ulubionym miejscu do ich robienia- czyli na Sycylii. Smacznego!
ZUPA CAPPUCCINO Z MŁODEJ POKRZYWY (idealna na wiosnę)
1 łyżka masła
1/2 kg ziemniaków
1 szalotka, ząbek czosnku
szałwia rozmaryn
sól, pieprz
300 ml bulionu
100 g młodych liści pokrzywy
1/2 szkl. śmietanki kremówki
Rozgrzać masło, wrzucić zioła (posiekaną szałwię a rozmaryn w całych gałązkach), dodać i zeszklić cebulę oraz czosnek. Dodać pokrojone w kosteczkę ziemniaki, podsmażyć wszystko jeszcze około minuty, zalać najpierw śmietanką, a po chwili bulionem. Doprawić do smaku, ugotować do miękkości i zmiksować na gładki krem. Wziąć 4/5 zupy i zmiksować ze świeżymi liśćmi pokrzywy, zagotować. Wlać do szklanek. Pozostała białą część zupy, ubić trzepaczką lub mikserem tak aby utworzyła się lekka pianka- wlać na górę do szklanek. Podawać ciepłą, najlepiej z grzankami lub groszkiem ptysiowym.
Można też nie przejmować się pianką i po prostu zmiksować całą zupę z pokrzywami.
W kioskach właśnie znajdziecie kwietniowe wydanie magazynu Weranda a w nim aż 14 stron z moimi zdjęciami. W tym między innymi cała sesja kulinarna z przepisami na nietypowe dania z użyciem jajek.
Jest przepis na pyszną zielona zupę koperkową zaciąganą żółtkiem. Jest 5 jajeczna baba majonezowa- idealna na Wielkanoc, jest genialna sałatka z marynowanymi przepiórczymi jajkami- genialna.
Są wytrawne gofry z awokado i sadzonym jajkiem oraz moja ulubiona szpinakowa szakszuka zapiekana na patelni lub w piekarniku z dodatkiem serów i wege-wędliny sojowej.
A ja dziś podzielę się z Wami przepisem na parmezanowe chmurki, który nie wszedł do składu kwietniowego magazynu. Choć moim zdaniem jest to danie proste i efektowne (czyli mój najlepszy patent w kuchni jak się nie napracować a zrobić danie z efektem Wow!). A więc przepis na żółtka zapiekane na parmezanowych chmurkach poniżej. Życzę smacznego!
4 plasterki ulubionej wędliny (u mnie wersja wege- sojowa)
Do dekoracji opcjonalnie :czarny sezam, rzeżucha dodatkowy parmezan, szczypiorek i smażona wędlina
Delikatnie oddzielamy od białek – żółtka (każde umieszczając w osobnej miseczce- będzie łatwiej je potem włożyć na „chmurkę”). Białka ubijamy z pół łyżeczki soli na sztywną pianę (jak na bezy). Wędlinę kroimy w drobną kosteczkę i smażymy aż zrobi się chrupiąca. Szczypiorek drobno siekamy. Mieszamy wszystko łącznie z parmezanem bardzo delikatnie z pianą białkową.
Blachę wykładamy papierem i formujemy na niej 4 chmurki z piany białkowej w każdej zróbmy wgłębienie aby było miejsce na żółtko. Wstawiamy chmurki do nagrzanego do 220st C piekarnika i pieczemy przez 3-4 minuty, potem delikatnie wyciągamy i umieszczamy na każdej chmurce żółtko, posypujemy czarnym sezamem i dodatkowym parmezanem. Wstawiamy do piekarnika na kolejne 3 minuty , wyciągamy podajemy natychmiast – posypane rzeżuchą, dodatkowym szczypiorkiem i wędliną.
Tak przygotowane chmurki mogą być wspaniałym dodatkiem do wielkanocnego śniadania.
Ta rajsko- kolorowa sesja powstała na zlecenie magazynu Country i ukazała się w marcowym wydaniu- właśnie dostępnym w kioskach lub sprzedaży online.
Mikro- listki to już nie kiełki a jeszcze nie pełnoprawne rośliny. Takie roślinne przedszkole, w którym stężenie składników odżywczych jest 20 razy większe niż w dorosłych roślinach. Widoczne na dzisiejszych zdjęciach listki zakupiłam w Warszawskiej miejskiej farmie wertykalnej- Listny CUD. Polecam z całego serca- piękni ludzie- robiący piękne rzeczy.
Mikro listków nabyłam chyba z 12 rodzajów, miałam więc do dyspozycji miniatury takich roślin jak: gorczyca, brokuł, kalarepa, amarantus(to ten wściekle różowy), groszek, nasturcja, rukiew, rukola, kolendra (ależ to jest intensywne w aromacie!), czerwona kapusta i rzeżucha.
Wyczarowałam z nich m.in. zielony pyszny ostry koktajl, zieloną zupę, młode ziemniaczki z sosem śmietanowym z dodatkiem mikro-listków, kieszonki z ciasta francuskiego nadziewane pastą jajeczną z zielonymi ostrymi listkami, sałatkę z różowym dressingiem i wytrawną babkę z warzywami, listkami i oscypkiem. I właśnie przepisem na tą ostatnią- dziele się dzięki uprzejmości magazynu- dziś z Wami na blogu- Smacznego!
WYTRAWNA BABKA Z WARZYWAMI I MICRO LISTKAMI (a na dodatek z oscypkiem)
1 spora garść mikro listków (np. gorczycy, amarantusa, rzeżuchy, rzodkiewki)
40g żółtego sera
50g oscypka
1,5 szkl maki
4 małe jajka
3/4 szkl mleka
1/2 szkl oleju
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody +1 łyżeczka soku z cytryny
po 1 małej czerwonej papryce i cebuli
masło + bułka tarta do wysmarowania formy
Paprykę i cebulę siekamy na drobne kawałki. Sery ścieramy na grubej tarce.
Jajka roztrzepujemy rózgą z solą, dodajemy pozostałe składniki (sodę najpierw mieszamy z sokiem z cytryny) i mieszamy do połączenia. Dużą blachę do babki lub 2 mniejsze smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto, wstawiamy do piekarnika o temp. !80’C i pieczemy około 30-40 minut do złotego koloru. Odstawiamy na kratkę do lekkiego ostudzenia przez 10 minut potem jeszcze ciepłe wyjmujemy.
Podajemy polane sosem jogurtowym i z dużą ilością dodatkowych mikro lisków i plasterków rzodkiewki.
Babka pokrojona w plastry dobrze się też sprawdzi jako alternatywa kromki chleba do zupy- np. świątecznego żurku.
To był dla mnie- fotografki – rok stabilny i spokojny. Choć od jakiegoś czasu pracuję nad równoległymi projektami mojego życia zawodowego zupełnie nie związanymi z jedzeniem i fotografią (o tym wkrótce) to cały czas ta dziedzina mojego życia i praca w niej przynosi mi dużo satysfakcji, piękna i stabilności finansowej. To był też rok, który zaczął się przepiękna podróżą fotograficzną do Tajlandii w którą zabrałam parę moich wspaniałych kursantek.
W moim corocznym rytualnym, sylwestrowym liczeniu zdjęć które ukazały się w druku osiągnęłam całkiem zadowalający wynik 198 zdjęć. Złożyły się na to głównie publikacje w 2 polskich miesięcznikach (Weranda i Country) oraz w prasie zagranicznej (francuskiej, duńskiej, niemieckiej, włoskiej i holenderskiej- tym zajmuje się moja agencja), zdjęcia do kalendarza, pewnej książki i na okładkę drugiej.
Kontynuowałam również współpracę z firmami spożywczymi w tym z moją ulubioną marką INKA. Dla której przygotowywałam mnóstwo zdjęć i przepisów na wegańskie i wegetariańskie przepisy z ich napojami roślinnymi. W tych sesjach zawsze i nieodmiennie pomaga mi moja asystentka i modelka Renata Mogilewska. Renato- dziękuję- byłaś nieoceniona- z Tobą żadna sesja mi nie straszna.
Jak zwykle od lat już paru – wiele moich sesji – szczególnie tych dekoracyjnych i florystycznych – powstaje we współpracy z Anią Simon- tak też było w tym roku- zrobiłyśmy m.in. piękne sesje o dekoracji z muszelek, które tego lata na pewno będziecie mogli podziwiać w miesięczniku Weranda. Aniu- dziękuję za twój profesjonalizm, piękno i spokój które zawsze wnosisz na plan moich sesji 🙂
W 2021 roku moje możliwości sesyjne poszerzyły się o nowe miejsce- jest nim miejsce zupełnie magiczne- sklep i dom Kasi i Arka Kowalczyk. Niewzruszenie od pierwszego wejrzenia zachwyca mnie to miejsce i Ci ludzie- wracam tu z ogromną przyjemnością. Tak też było i w 2022 roku. Zrobiłam tu wiele sesji, które ukazały się w 2022 roku lub czekają na publikację w 2023. Kasiu, Arku- jesteście wielkim skarbem- wiele Wam zawdzięczam i zawsze czuję się u Was w kulinarno- propsowo- ogrodniczym raju. DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA!
Jak co roku moje studio odwiedziło też wiele osób, które na moich kursach uczyłam sztuki fotografii i stylizacji kulinarnej. To jest ten dział mojej pracy fotograficznej, który lubię najbardziej. Lubię pracę z ludźmi, szczególnie tymi kreatywnymi i dbającymi o swój rozwój. Zawsze jestem zaszczycona, że na swoją nauczycielkę fotografii wybraliście właśnie mnie. Od nowa i od nowa zarażam się Waszym entuzjazmem do tego co robię od lat i z wszystkich Was razem i każdego z osobna jestem niesamowicie dumna. Obiecałam sobie, że napiszę kiedyś tutaj jeden wpis TYLKO o moich kursantach- tych, którzy odnoszą wielkie sukcesy w fotografii, tych którzy wykorzystują wiedzę zdobytą u mnie do prowadzenia swoich biznesów oraz tych, którzy sami stali się nauczycielami fotografii. Samej trudno mi w to uwierzyć- ale uczę fotografii już od 10 lat- to naprawdę długo! W tym czasie poznałam i przeszkoliłam dobrych parę setek osób. I mam nadzieję na dużo, dużo więcej w nadchodzących latach. Żegnaj 2022- byłeś dla mnie łaskawy- dziękuję z wdzięcznością! Witaj 2023 – zacząłeś się ciekawie- jestem otwarta na wszystko co mi przyniesiesz!
Zdjęcia:
Styczeń- miska pełna szczęścia-pozuje Renata Mogilewska- zdjęcie z sesji dla marki INKA
Luty- rurki Kinder Bueno- zdjęcie produktowe z sesji dla Cukierni Małgosia
Marzec- zupa chrzanowo-jabłkowa- zdjęcie z sesji wielkanocnej dla miesięcznika Weranda- we współpracy z Anią Simon
Kwiecień- sałatka szparagowo- truskawkowa- mała zapowiedź sesji która ukaże się w majowym wydaniu magazynu Country- we współpracy z Anią Simon
Czerwiec- babeczki z porzeczkowym curdem- zdjęcie wraz z całą sesją porzeczkową czeka na publikacje w 2023 roku
Lipiec- francuskie ciastka z wiśniami i migdałami – zdjęcie wraz z cała sesją wiśniową czeka na publikację w 2023 roku
Sierpień- smoothie z mango i kwiatów nasturcji- zdjęcie z sesji o jadalnych kwiatach we współpracy z Kredens Babci Heli – czeka na publikację w 2023 roku
Wrzesień- marchewkowa zupa z pesto z natki marchewki- zdjęcia opublikowane w październikowym numerze Magazynu Country
Październik- Grillowane plastry bakłażana, z curry, jogurtowym sosem i granatem- zdjęcie ukazało się w październikowym wydaniu miesięcznika Weranda
Listopad- wytrawne ciasteczka serowe w oliwkową niespodzianką- zdjęcie ukazało się w lutowym wydaniu magazynu Country.
Grudzień – Koreczki-Choineczki- zdjęcie z większej sesji o pomysłowych świątecznych daniach- ukazało się w grudniowym wydaniu miesięcznika Country
Sesja ta powstała na zlecenie magazynu Country i ukazała się w styczniowym wydaniu- właśnie dostępnym w kioskach. Znajdziecie w niej pomysły wraz z przepisami- jak w krótkim czasie wyczarować w kuchni coś zupełnie niebanalnego co zachwyci waszych gości.
Od babeczek w kształcie reniferków, przez koreczki choineczki i bezowy wieniec aż po klasyczną sałatkę caprese w kształcie mikołajowego pastorału- wszystkie pomysły są niebanalne, łatwe w wykonaniu i z efektem WOW! Dokładnie taka jak lubię.
Zapraszam do kiosków po styczniowe wydanie Weranda Country- a Wam życzę wspaniałego czasu świątecznego. Tak jak go lubicie najbardziej. Spędzonego w : kuchni na przygotowywaniu świątecznych przysmaków, na kanapie z ukochanym zwierzakiem, w ciepłych krajach z przyjaciółmi, w hotelowym spa czy w górskim schronisku- byleby w spokoju, radości i z tymi, którzy sprawiają, że rosną Wam skrzydła. ps. W sesji pomagała mi moja nieoceniona przyjaciółka Agnieszka Nowak, która na co dzień szyje artystyczne lalki dla dzieci – zobaczcie jakie piękne. CLIK tutaj.